sex-porno.biz » artykuły » Tirówki - tani seks, wielkie ryzyko

Tirówki - tani seks, wielkie ryzyko

Jak byś się czuł, gdybyś uprawiał seks z dziewczyną, która dziennie jako podstawowy środek higieniczny używa 1 butelki wody do przepłukania ust i w 33% miałbyś pewność, że jest nosicielem wirusa HIV ? Przypuszczam, że nie mógłbyś spać po nocach i czym prędzej udałbyś się na badania krwi.

Tak jak w powyższym pytaniu, przedstawia się rzeczywistość o tirówkach. Dlatego też rodzi się pytanie, czy warto płacić od 40 do 100 złotych (w zależności od regionu) przydrożnym prostytutkom za zaspokojenie chwilowych potrzeb seksualnych i później martwić się nie tylko o swoje zdrowie, ale i życie ? Chyba sam potrafisz sobie odpowiedzieć na to pytanie.

Wielu mężczyzn nie jest jednak świadomych zagrożenia. Chodząc jeszcze do szkoły, słyszałem jak koledzy przechwalali się, że uprawiali seks z tirówką. Czy to było rozsądne i czy by zaryzykowali, znając prawdopodobieństwo zagrożenia ? Myślę, że nie.

Ogólnie uważa się, że największe zabezpieczenie przed zarażeniem, daje prezerwatywa. Jest to prawda, ale też należy pamiętać, że gumka nigdy nie daje 100% pewności. Istnieje pewien odsetek wad fabrycznych, które mogą być przyczyną pęknięcia prezerwatywy. Dlatego też seks w gumce z tirówką, może zakończyć się nie tylko wytryskiem.

Zauważ, że seksualne napięcie można wyładować, nie korzystając z usług tirówek. Najszybszy i najtańszy sposób to masturbacja. Ale przecież facet woli zaliczyć norkę – nieprawdaż ? Zawsze możesz wtedy skorzystać z pewnej agencji towarzyskiej, w której pracują czyste i przebadane dziewczyny, zaś każdy pan przed stosunkiem, musi wziąć obowiązkową kąpiel. Tylko, że nie każdego stać na taką usługę, bo te już do najtańszych nie należą.

Podsumowując, cena za dupę im niższa, tym bardziej ryzykowna. Wybór zawsze należy do Ciebie.

RSS

Filmy erotyczne i porno

6 kategorii porno za Free